Jest to jedna z dzielnic mieszkalnych zajmująca większość zachodniego krańca miasta ze Starobramiem, Targowiskiem oraz Krzyżem na wschodzie i Przystanią na południu.

Mieszkańcami są tu głównie ludzie przybyli lub będący potomkami przybyszy z Karrnath.

Okręgi

  • Toczydło: stanowi serce kultury Karrnath, a jego mieszkańcy uważają się społeczność całkiem odrębną od reszty mieszkańców Stormreach. jest to prawie, że miasto w mieście, gdzie porządku pilnuje nie Straż Miejska, a milicja o nazwie Miecze Karrn.
  • Letnie Pole: jest okręgiem zamieszkanym prze osoby nie pochodzące z Karrnath, których albo nie stać na życie gdzie indziej albo wolą unikać życia w zamknięciu murów.
  • Namioty Rashemenu: jest to obozowisko znajdujące się po drugiej stronie rzeki od Strażnicy, które zamieszkują nomadyczne plemiona gigantów wzgórzowych, które przybywają do Stromreach by zarabiać jako przewodnicy wgłąb kontynentu oraz odprawiać tu swe rytuały.

Ważne miejsca

  • Kot Okrętowy: gospoda ta jest przybytkiem o tyle nietypowym, że zapewnia zwierzęcy towarzyszom swoich klientów warunki równie dobre, jak ich dwunożnym panom i paniom. Dzieje się tak jedynie wtedy, gdy ani pan, ani jego zwierzęcy kompan nie drażnią któregokolwiek z tuzina kotów należących do właścicielki. Właścicielka Kota jest powszechnie znana jako osoba uczciwa, bardzo honorowa i zawsze dyskretna. Jednakże i koty i ich kotowata pani łatwo można do siebie zrazić, jak to często bywa w przypadku tych zwierząt.
  • Świątynia Vol: zajmująca teren starych ruin, świątynia ta jest miejscem unikanym przez osoby nie będące wyznawcami Krwi Vol, a mieszkańcy nie zachęcają obcy do przebywania w jej otoczeniu. Sam budynek nie należy do zbyt dużych, co nadrabia pięknem porastających go różanym pnączem - karmazynową odmianą bluszczu, przez co sama świątynia nazywana jest Różaną.

"Wejście do świątyni znajduje się pod łukiem porośniętym tym samym, karmazynowym bluszczem co otaczające świątynię ruiny. Ciężkie drewniane drzwi mają pięknie wykonane z brązu okucia wyglądające na pierwszy rzut oka jak płomienie, z których dopiero po chwili wyłaniały się symbole Krwi Vol. Za nimi do sali nabożeństw prowadzi dość krótki i przyjemnie chłodny korytarz, którego ściany ozdobione są czerwonymi gobelinami. Sama sala nie należy do bardzo dużych, ale za to zastawionych wyglądającymi na wygodnie wysiedziane ławkami oraz stertami poduch. Co ciekawe brak jest jakiegokolwiek ołatzra, posągu boga lub innego typowego dla świątyń wyposażenia."